Życie Podkarpackie

29.08.2012 

 Zobaczyć zająca? Bezcenne!

Gala Myśliwska odbyła się 26 sierpnia, na terenie zajazdu Pastewnik. Podczas imprezy wręczono odznaczenia łowieckie. Można też było m.in. podziwiać psy wielu ras myśliwskich oraz wysłuchać występu zespołu sygnalistów „San”(…).

Po co w ogóle hodować zające? Przecież to dzikie zwierzęta, które żyją sobie na wolności?
- Tak można by powiedzieć, ale w czasie przeszłym: żyły sobie na wolności. Dzisiaj praktycznie zajęcy w Polsce nie ma.

Ale w dalszym ciągu są to zwierzęta łowne?
- Tak, ale jeśli w kole łowieckim wyznacza się plan zwierząt do odstrzału, to jest tam sześćdziesiąt saren, ileś tam dzików i jeden zając. A wykonanych odstrzałów zajęcy – zero. Dlaczego? Bo nikt tego zająca nawet nie widział. Rozmawiałem podczas tej gali z myśliwym, który mi powiedział, że kiedyś podczas jednego polowania padało dwieście zajęcy. A dzisiaj ich praktycznie nie ma. Smutne jest to, że za jakiś czas być może pokazywać będziemy zająca dzieciom tylko na obrazku. Niedawno jeden z myśliwych mówił mi, że kiedy zobaczył w zimie tropy zająca na śniegu, to ukląkł i je całował. Żeby zobaczyć zająca w lesie, trzeba mieć ogromne szczęście.

Jakie są tego przyczyny?
- Na pewno pierwszym powodem była trochę szalona gospodarka. Spotkałem człowieka, który zajmował się odłowem zajęcy. Miał dziesięć kilometrów sieci i sprzedawał do Niemiec dwieście zajęcy dziennie. Drugi powód to szczepionki przeciwko wściekliźnie, które zwiększyły populację lisów. Kolejną przyczyną jest łączenie malutkich gospodarstw w wielkoobszarowe. Likwiduje się tym samym miedze, które były jakąś naturalną ochroną dla zajęcy. „

źródło